
25 grudnia zaczął się minutę temu, Whisky w towarzystwie Wiewiórki i Szybkiego idą na stację kolejki mając nadzieję zdążyć na ostatni pociąg do domu. W tym rejonie kolejka jeździ poziom poniżej ulic, na peron schodzi się po niebieskich schodkach. Schodząc dostrzegają dwóch osobników płci męskiej walczących o utrzymanie równowagi. Wygląda na to że walkę wygrywają, bo mają ze sobą choinkę zapakowaną w siatkę kórta służy jako dodatkowy, cenny punkt podparcia. Whisky postanawia upewnić się w tym co oczywiste i w językuj ojczystym rzuca:
- Panowie to nie dowieziecie już na wigilią tej choinki chyba...
Rodacy poddani świątecznemu nastrojowi chórem (którego synchronizacja pozostawia wiele do życzenia) odpowiadają frazą brzmiącą jak coś w stylu:
- seeesooooołyyyych śniiiiiiąąąąąąąat.
Pociąg nadjechał punktualnie.
No comments:
Post a Comment