Wednesday, 17 January 2007
Whisky w przedsionku korporacyjnego piekła.
Żywot zawodowy Whiskego obfitował w perturbacje małej skali. Wydarzeniem na miare sztormu było zwykle zawalenie terminu zbiegające sie z syndromem posmenstrualnym (sądząc po objawach) wodza. Wódz jednak postanowił zamieszać, co gorsza charakter wodza sprzyja dotrzymywaniu postanowień. Whisky cenił sobie płaską (niczym kora mózgowa Romana Giertycha) dotąd strukturę zarzadzania firmą. Wódz opanowany entuzjazmem towarzyszącym zwykle jego nowym ideom postanowił to zmienić. Whisky dostał ambitny projekt i ludzi do dowodzenia. Liczna mnoga jest tu nieco na wyrost, bo liczebność zbioru wyraża się cyfrą "2". Whisky dużo myśli o projekcie, niestety chyba nie do konca w taki sposób który przypadłby wodzowi do gustu. Whisky bowiem stara się nadać projektowi jakis adekwany kryponim. Z niewyjaśnionych przyczyn mysli Whiskego uparcie i niebezpiecznie blisko krążą wokół jednego i tego samego słowa: "Titanic".
Tuesday, 16 January 2007
Epokowy wynalazek.
Za jedyne 15$ można nabyć kawałek plastiku ktorego przeznaczeniem jest zabranie go do samolotu i którego jedynym zastosowaniem jest umieszczenie między mechanizmem stolika a oparciem lotniczego fotela - uniemożliwiające osobie siedzącej bezpośrednio przed tobą rozłożenia siedzenia "full way down". Kolejny znak ze nasza cywilizacja skazana jest na zagładę. Amerykańska prasa daje temu "rewolucyjnemu" produktowi bardzo pozytywne recenzje, nie szczędząc entuzjastycznych "must have gadget". Marketingowym strzałem w dziesiątke jest jego nazwa: "Knee defender". "Brawo, kurwa, brawo." pomyślał Whisky.
Friday, 12 January 2007
Londyńskich bulwarówek czar...
Gdy brakuje mrożących krwi zbrodni, tragedii lub podnoszących ciśnienie skandali też trzeba o czymś pisać. Dobry nagłówek to połowa sukcesu, powiedzmy:
"Nights in January are warmer than July" - brzmi nieżle i jak ulał wpasowuje sie w ogólny niepokój o emisje gazów cieplarnianych. Whisky podejrzewa podstęp i mimo to zagląda.
Pasjonująca meteorologiczna przypowieść zbudowana jest na wątłym fundamencie: najwyrażniej podczas jednej styczniowej nocy temperatura na chwilę przekroczyła lipcową średnią o około sześć dziesiątych stopnia celsjusza. Materiał na pierwszą stronę :-)
"Nights in January are warmer than July" - brzmi nieżle i jak ulał wpasowuje sie w ogólny niepokój o emisje gazów cieplarnianych. Whisky podejrzewa podstęp i mimo to zagląda.
Pasjonująca meteorologiczna przypowieść zbudowana jest na wątłym fundamencie: najwyrażniej podczas jednej styczniowej nocy temperatura na chwilę przekroczyła lipcową średnią o około sześć dziesiątych stopnia celsjusza. Materiał na pierwszą stronę :-)
Subscribe to:
Posts (Atom)