Saturday, 16 December 2006

Martwa żona

Whisky ogląda film w towarzystwie Wiewiórki i Szybkiego. Wszyscy pod lekkim wpływem, Szybki chyba najbardziej bo drzemie, Wiewórka chyba najmniej bo stara sie śledzić akcję filmu. Bohater filmu, z miną smutną niczym ostatni peron dworca w Radomiu spogląda na oprawione w ramkę zdjęcie blondynki.

Wiewiórka przytomnie pyta:
- To jego żona, ta która umarła na początku?

Whisky niepewnie potwierdza:
- Chyba taaaaaak.

Po czym dodaje z przekonaniem:
- Martwa żona to przerąbana sprawa jest.

Wiewiórka ożywia się:
- Dlaczego?

Whisky chciał wymyślić jakąś godną powagii sytuacji odpowiedź ale jak zwyle cynizm wziął górę:
- Bo nie wiadomo gdzie zakopać.

No comments: